Mandat wystawili policjanci, wezwani do lokalu przez oburzonego klienta. Według właściciela pizzerii Waltera Vailati, policję wezwał ktoś całkowicie pozbawiony poczucia humoru.
Mężczyzna twierdził, że powiesił rysunki dla żartu robiąc nieszkodliwego, jak mu się wydawało, psikusa jego klientom o lewicowych poglądach. Oni znają moje poglądy, ja znam ich i zawsze nawzajem się drażnimy - powiedział.