Podobną rolę "skrzynki kontaktowej" pełni uruchomiony w niedzielę portal niemieckiej grupy medialnej WAZ, skupiającej ponad 500 gazet i czasopism w dziewięciu krajach. Internauci mogą korzystać z portalu WAZ, by anonimowo przekazywać najrozmaitsze dokumenty. Gazety tej grupy nie będą jednak takich dokumentów publikować bez sprawdzenia ich wiarygodności czy przeanalizowania konsekwencji publikacji. Będą je natomiast traktować jako punkt wyjścia do ewentualnych publikacji.
Z kolei w Indonezji ogłoszono w piątek otwarcie demaskatorskiego portalu Indoleaks - "klona" WikiLeaks. Organizatorzy tego przedsięwzięcia borykają się na razie z problemami technicznymi, które uniemożliwiają dostęp do zgromadzonych tam już dokumentów.