Mimo że domeny, pod którymi kryły się sklepy miały brytyjską końcówkę, były rejestrowane w dalekiej Azji, co uniemożliwiało oszukanym klientom składanie jakiejkolwiek reklamacji.
Rzecznik brytyjskiej policji wezwał amatorów internetowych zakupów do zachowania szczególnej ostrożności przed świętami. Jego zdaniem, jeśli w internecie zdarzają się nieprawdopodobne okazje, to najczęściej z prawdą mają one niewiele wspólnego.