Polki wysoko (12:25) przegrały pierwszego seta i nic nie wskazywało, że to spotkanie może jeszcze potoczyć się inaczej.
Wyszłyśmy na boisko bardzo spięte. Może za bardzo chciałyśmy wygrać ten mecz. Inna sprawa, że Koreanki w pierwszym secie zagrały rewelacyjnie. Na szczęście od drugiego seta zaczęłyśmy grać swoją siatkówkę. Ciężko dzisiaj kogokolwiek wyróżnić, bo wszystkie dziewczyny zagrały bardzo dobrze - dodała.
Werblińska podkreśliła, że zwycięstwo nad wyżej sklasyfikowaną Koreą (do drugiej rundy Azjatki awansowały z dwoma wygranymi) jest bardzo ważne. Tym bardziej, że odniesione w niezwykle dramatycznych okolicznościach - w tie-breaku biało-czerwone wygrały 17:15.
Na pewno ta wygrana podbuduje nas przed kolejnymi meczami. Tym bardziej, że wreszcie udało nam się wygrać końcówkę. Wcześniej w meczach przeciwko Serbii i Japonii spotkania przegrałyśmy właśnie w ostatnich piłkach. Mecz był bardzo długi i wyczerpujący, ale myślę, że do jutra zdążymy się zregenerować - podsumowała.