Przynajmniej częściowo nikną obawy co do skuteczności operacji w Libii. To przecież nie poszczególne państwa, jak Francja czy Wielka Brytania, ale właśnie Sojusz jako całość dysponuje odpowiednim, zintegrowanym dowództwem.
Planiści NATO przez najbliższe dni będą jeszcze musieli dostosowywać plany operacji do obaw Turcji, zwracając większą uwagę na ochronę ludności cywilnej. Muszą także uwzględnić udział państw arabskich. Zdaniem rozmówców korespondentki RMF FM w Kwaterze Głównej NATO są to już jednak szczegóły techniczne. Francja nie pogodziła się jednak z umniejszeniem jej roli w operacji i będzie z pewnością chciała odgrywać znaczącą rolę w kierownictwie politycznym koalicji.
Unia kontynuuje planowanie operacji humanitarnej, w której może użyć okrętów np. do ewentualnej ewakuacji uchodźców. Jak się dowiedziała korespondentka RMF FM Polska raczej wolałaby, aby kwatera główna tej operacji była w Brukseli, a nie w Rzymie.
Jak ustaliła korespondentka RMF FM w projekcie dokumentu końcowego w paragrafie o zwiększeniu do 1 mld euro unijnego wparcia kredytami Basenu Morza Śródziemnego udało nam się dopisać, że nie będzie to oznaczać redukcji sum dla wschodnich sąsiadów Unii. Tam dopisaliśmy, natomiast w innym akapicie wykreśliliśmy sugestie Brukseli, by z funduszy strukturalnych finansować przyjmowanie i integrację uchodźców z Afryki Północnej. Nie chcemy po prostu, by manipulować najważniejszymi - z punktu widzenia Polski - unijnymi środkami finansowymi.