Dziewczynka, na którą spadła bryła lodu, nie ma poważnych obrażeń, ale konieczne są jeszcze specjalistyczne badania lekarskie. Policjant musi natomiast nosić w gorset ortopedyczny. Bryła śniegu spadła na radiowóz, którym jechał, kiedy zatrzymał się, by przepuścić pieszych. Funkcjonariusz doznał skręcenia kręgosłupa szyjnego.
Policja będzie domagać się teraz ukarania zarządcy budynku, z którego spadł śnieg. Ukarana zostanie również kobieta, odpowiedzialna za budynek, z którego śnieg i lód spadły na dziecko. Nie przyznaje się ona do winy. Twierdzi, że śnieg i sople były z dachu usuwane. Sądowa rozprawa czeka także dozorcę jednej z katowickich kamienic, który nie reagował, kiedy mieszkańcy budynku prosili go o usunięcie dwumetrowych sopli lodu.