Robotnicy pracowali przy windzie w garażu biurowca Rayburn i "spowodowali hałas przypominający strzały" - wyjaśniła policja. Zablokowany został dostęp do budynku i przeszukno wszystkie piętra. Niczego podejrzanego jednak nie znaleziono.
Jednego urzędnika odwieziono do szpitala z objawami ataku paniki. Po atakach terrorystycznych z 11 września 2001 r. znacznie zaostrzono środki bezpieczeństwa na Kapitolu i w budynkach władz federalnych w Waszyngtonie.