Aby zachować bezpieczeństwa, maszyniści muszą bacznie wpatrywać się w torowisko i reagować błyskawicznie. Wszelkie problemy zgłaszają przez dyżurnych ruchu do dyspozytora, który podejmuje właściwe kroki.
Na szczęście do groźniejszej katastrofy jeszcze nie doszło, ale sami maszyniści przyznają, że ta metoda nie jest doskonała. Szefostwo SKM zapewnia jednak, że pasazerowie są bezpieczni. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Wojciecha Jankowskiego: