W tym gronie znaleźli się pogranicznicy, celnicy oraz sami przemytnicy. Zatrzymany w środę funkcjonariusz pracował na polsko-litewskim przejściu granicznym w Budzisku. Zarzut, jaki usłyszał, to niedopełnienie obowiązków służbowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Pierwsze aresztowania w tej sprawie miały miejsce w marcu. Do aresztu trafiło wówczas dwóch celników i pogranicznik z przejścia granicznego w Bobrownikach. Zarzucono im, że nie skontrolowali jak należy dwóch samochodów, którymi przemycano do Polski papierosy i alkohol.