Siergiej Wasiliew z Ukraińskiej Federacji Futbolu przekonuje, że podstawy polskiej troski o to, czy Ukraina da radę, czy nie, są wyssane z palca. Mam wrażenie, że polscy koledzy się nudzą i wyszukują jakieś głupoty. Do tego próbuje się nas jeszcze zmusić do komentowania i wyjaśnienia tych historii - powiedział Wasiliew reporterowi RMF FM Krzysztofowi Zasadzie.
Natomiast dla ukraińskich organizatorów wiążąca jest ocena miast dokonana na początku lutego przez przedstawiciela UEFA. Dał nam konkretną informację i stanie przygotowań miast organizujących rozgrywki. Była całkowicie pozytywna. Nieoczekiwanie także dla niego - twierdzi ukraiński działacz. Wygląda jednak na to, że przez kilkanaście dni coś się zmieniło. W zeszłym tygodniu gubernator obwodu dniepropietrowskiego zapowiedział, że jego miasto z powodu braku pieniędzy, nie zdoła się przygotować do Euro.