Ukraińska prasa o wiele ostrzej niż tamtejsi politycy i działacze sportowi ocenia wczorajszą decyzję UEFA. Przeważają komentarze, że Ukraina nie nadąża z przygotowaniami. Ukraińcom nie udało się jeszcze przekonać Platiniego, że nasze miasta zdołają bez problemu gościć mecze - pisze "Kommiersant Ukraina".
Gorzki ton osładzają nieco pojawiające się również pozytywne komentarze. Cytowani eksperci mówią o pewnym sukcesie, a chodzi o utrzymanie zasady parytetu. Zwracają uwagę, że z rywalizacji o rozgrywki odpadły dwa polskie miasta, lepiej przygotowane do Euro niż miasta ukraińskie, które wciąż pozostają w grze. Wariant 4 na 4 jest zatem wciąż możliwy - piszą eksperci.
Chociaż - jak napisano w jednym z portali sportowych - wczorajsza decyzja ogłoszona w Bukareszcie pokazała, że Euro 2012 jest… kulawe na jedną nogę.