Zatrzymujące się w Parku ptaki przylatują głównie z terenów Rosji. Obawiano się, że to właśnie za ich pośrednictwem wirus może trafić na teren Polski.
Monitoring jest w Ujściu Warty prowadzony od września. Żadne z badań na razie nie wykazało obecności wirusa. W listopadzie i grudniu pobierane będą kolejne próbki.
Ornitolodzy szacują, że w tym roku, ze względu na suchą jesień, w Parku ptaków jest kilkakrotnie mniej niż zwykle.