Naukowcy zdecydowanie nie zachęcają nas do palenia, choć wyniki najnowszych badań są dość szokujące. Wskazują, że palenie tytoniu może mieć działanie ochronne. Co więcej, jest to działanie tylko czasowe, a więc mija po tym, jak rzucimy palenie.
Analiza stanu zdrowia ponad 140 tysięcy osób pokazała, że byli palacze mają o ponad 20 procent mniejsze prawdopodobieństwo zapadnięcia na chorobę Parkinsona, niż niepalący. U aktualnych palaczy prawdopodobieństwo to maleje o ponad 70 procent.
Oczywiście badania te nie biorą pod uwagę, jak wiele negatywnych skutków przynosi palenie. Ich autorzy podkreślają jednak, że ustalenie, jakie substancje obecne w liściach tytoniowych mogą mieć ochronne znaczenie dla komórek nerwowych, może przynieść przełom w walce z chorobą Parkinsona.