Kolumbijski pisarz po raz pierwszy przyznał się do blokady psychicznej, która uniemożliwiała mu tworzenie. Z moim doświadczeniem mógłbym napisać książkę od ręki, ale czytelnicy odkryliby, że nie włożyłem w to serca - mówi gazecie laureat literackiego Nobla.
Marquez za twórczą niemoc, która zastała go podczas pisania drugiej części autobiografii, wini swoje słabe zdrowie oraz kłopoty z komputerem.