RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tusk o nagraniu ze Smoleńska: Komentowanie Macierewicza jest ponad moją cierpliwość

Publikacja: Czwartek, 20 października (13:59) Aktualizacja: Czwartek, 20 października (16:00)

"To są objawy jakiejś politycznej patologii" - tak szef Rady Europejskiej Donald Tusk skomentował sprawę nagrania z 10 kwietnia 2010 roku, na którym zarejestrowano jego rozmowę z ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem. Według MON to wideo przedstawia przebieg katastrofy smoleńskiej sprzeczny z konkluzjami MAK i komisji Millera.

Podczas zarejestrowanej rozmowy Rosjanie, będący członkami państwowej komisji ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, już po zapoznaniu się z analizą miejsca zdarzenia oraz zapisu skrzynki głosowej przedstawiają dotychczas nieznany przebieg katastrofy smoleńskiej, sprzeczny z konkluzjami MAK oraz raportu Jerzego Millera - oświadczyła w Beata Perkowska, wicedyrektor centrum operacyjnego MON.

Powiedziała, że Tusk nie przekazał tej informacji ani prokuraturze, ani komisji badania wypadków lotniczych, ani opinii publicznej, "choć wiedział, że dezawuuje ona ustalenia MAK i komisji Jerzego Millera".

Ważne jest, że na tej taśmie została zarejestrowana rozmowa byłych premierów Polski i Rosji Donalda Tuska i Władimira Putina i (ówczesnego) ministra ds. nadzwyczajnych Federacji Rosyjskiej Siergieja Szojgu - podkreśliła Perkowska.

Podczas zarejestrowanej rozmowy Rosjanie, będący członkami państwowej komisji ds. wyjaśnienia tragedii smoleńskiej, już po zapoznaniu się z analizą miejsca zdarzenia oraz zapisu skrzynki głosowej przedstawiają dotychczas nieznany przebieg katastrofy smoleńskiej, sprzeczny z konkluzjami MAK oraz raportu Jerzego Millera - oświadczyła.

Powiedziała, że Tusk nie przekazał tej informacji ani prokuraturze, ani komisji badania wypadków lotniczych, ani opinii publicznej, "choć wiedział, że dezawuuje ona ustalenia MAK i komisji Jerzego Millera".

Na tym polega fundamentalne znaczenie tego materiału. Jeśli dziennikarz lub urzędnik państwowy znał ten materiał i nie poinformował o tym prokuratury, to działał na szkodę wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej - dodała Perkowska.

"Waga nagrania jest olbrzymia"

Międzypaństwowy Komitet Lotniczy (MAK) opublikował raport w styczniu 2011 roku, a komisja Jerzego Millera swój - w lipcu 2011 roku.

W środę Macierewicz w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że waga nagrania ze spotkania z nocy 10 kwietnia 2010 roku jest olbrzymia. Przesądza o fałszu raportów MAK i komisji Jerzego Millera. Według niego ten liczący około godziny i 25 minut materiał powinien być upubliczniony.

Samolot nie uderza w brzozę, nie odwraca się do góry kołami. Odwrotnie - samolot uderza podwoziem wypuszczonym o ziemię, wtedy następuje jego zapalenie się i odwrócenie - taki opis wydarzeń przedstawia pan Putin, a dodatkowo jeszcze mówi, że to jest taka sytuacja dramatyczna, bo gdyby on poleciał dalej, to by uderzył w zakłady lotnicze - mówił szef MON.

Macierewicz mówił, że "cały rząd ekspertów" udowadniał, iż "natychmiastowa śmierć, straszliwość zniszczenia samolotu, straszliwość zniszczenia ciał jest skutkiem tego, że samolot odwrócony, lecąc do góry nogami uderzył w ziemię", w dodatku "najsłabszą częścią". Tymczasem - według wersji pana Putina - uderzył najtwardszą, "pancerną" (...) częścią TU-154. Więc mamy po prostu zupełnie inny obraz rzeczywistości, bez jego konfrontacji z tezą pana Millera nie da się badać tej tragedii - powiedział w wywiadzie.

Według niego cały materiał trwa ok. 1 godz. i 25 minut i nie jest tajny, ale ani prokuratura, ani komisja badania wypadków lotniczych nie dysponowały dotąd tym nagraniem.

Macierewicz zaznaczył, że Tusk "nawet nie raczył poinformować nikogo" o rozmowie z Putinem i Szojgu, w której obaj "mając już wiedzę z czarnych skrzynek, przedstawili przebieg katastrofy. Bardzo szczegółowo opisywali, jak do niej doszło" - mówił szef MON. Jak wskazał, z tego spotkania nie ma żadnych notatek ani żadnych dokumentów.

10 kwietnia 2010 roku rano w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem zginęło 96 osób, z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Tusk: Nie jestem mentalnie przygotowany, żeby komentować działania Macierewicza

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk odniósł się po raz pierwszy do zarzutów Antoniego Macierewicza, że podczas rozmowy z Władimirem Putin ustalił przebieg śledztwa smoleńskiego. Wszyscy wiedzą, że w czasie tego spotkania obecne były kamery, polskie kamery, rosyjskie kamery - powiedział.

To już nie są insynuacje, to są objawy jakiejś ciężkiej politycznej patologii. To jest przykre, bo bardzo szkodliwe dla Polski - dodał Tusk podczas rozmowy z dziennikarzami przed rozpoczęciem szczytu w Brukseli. 

Komentowanie Antoniego Macierewicza jest ponad moją cierpliwość i nie jestem mentalnie przygotowany, żeby komentować działania tego człowieka - zakończył. 

(az)

Źródło: RMF FM/PAP

Nie przegap

Dalsza część artykułu pod materiałem video: