Skutki wstrząsu były jak po małym trzęsieniu ziemi, dlatego zasypani górnicy nie mieli żadnych szans na przeżycie.
Usuwanie skutków wstrząsu w kompletnie zasypanym wyrobisku trwało dwa miesiące – zaczęło się pod koniec lipca, a skończyło w ubiegły piątek. Górnicy do tego miejsca już jednak nie wrócą, ponieważ jest zbyt niebezpieczne. Wyższy Urząd Górniczy zakazał tam wydobycia.