RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tajemnica Twierdzy Modlin - wciąż nieodkryta

Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Próba rozwinięcia tajemniczego dokumentu zakończyła się fiaskiem. Eksperci z Muzeum Wojska Polskiego i Biblioteki Narodowej starali się delikatnie wydobyć zwitek papieru z butelki - jednak podczas tej operacji - papier zaczął się kruszyć. Przez 70 lat kiedy był ukryty głęboko pod ziemią, narażonybył na wpływ wielu niekorzystnych warunków, takich jak np woda. Wszystko dlatego, że butelka nie została zatkana korkiem a papierem.

Na nic zdały się łopaty - do wykopania butelki trzeba było użyć koparki

Historycy z Muzeum Wojska Polskiego, butelkę z ukrytym historycznym dokumentem - prawdopodobnie aktem kapitulacji Twierdzy Modlin z września 1939 roku - ponad miesiąc temu wykopali we wsi Kurozwęki. Zakopał ją tam przed 70 laty 13-letni wówczas Antoni Kilijanek.

Chłopiec zwinął dokument w rulon i wcisnął do butelki, którą następnie zakopał w pobliżu stodoły. Po 70 latach o dokumencie pracownicy muzeum dowiedzieli się od Edwarda Sputowskiego, nauczyciela z Radomia. Ale kiedy pojawili się na miejscu - wszystko było już zmienione. Nie było stodoły, a w około miejsca gdzie miała być zakopana butelka - stało wiele domów.

Zobacz gdzie odneleziono - tajemniczy po dziś dzień - dokument

Z pomocą okolicznych mieszkańców udało się usytalić miejsce w którym kiedyś stała stodoła. Na nic zdały się łopaty. Pomogli więc robotnicy i ich koparka.

Rozkopano wielki kawałek placu. A obok usypano górę ziemi tak wielką - większą może i od Kopca Kościuszki. Ale kiedy wszyscy tracili już nadzieję - ktoś nagle zauważył, że z ostatniej łychy z ziemią wypada jakaś butelka. Okazało się że jest w niej tajemniczy dokument.

Historycy zabrali brązową butelkę do Muzeum aby poddać ją badaniom.

Papier jest zbyt kruchy

Na specjalnej konferencji prasowej zwołanej w Muzeum Wojska Polskiego do ostatniej chwili wierzono, że uda się rozwinąć zwitek papieru. Tajemniczy dokument tkwił tam od 70. lat.

Nic z tego. Już na samym początku kiedy Urszula Wiech-Jędras zaczęła wyciągać dokumetn - ten zaczął się kruszyć. I mimo, że cała operacja przeprowadzana była nadzwyczaj delikatnie, ze środka butelki wyleciało jeszcze sporo fragmentów papieru.

Zobacz zdjęcia ze skomplikowanej operacji wydobywania dokumentu z butelki

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: