Sprawa przeniesienia wielkiej rury na ląd ma zostać poruszona w czasie spotkania z przedstawicielami rosyjsko-niemieckiego konsorcjum za 10 dni.
Wielka rura od początku budzi poważne zastrzeżenia ekologów. Powodem do niepokoju jest według nich zalegająca na dnie Bałtyku broń chemiczna. Według polskich ekspertów, po II wojnie światowej w wodach Bałtyku zatopiono 80-90 tys. ton amunicji, w tym gazy bojowe, m.in. iperyt i sarin.
Z kolei rosyjscy obrońcy środowiska przypominają, że jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku praktycznie wszystkie kraje przybrzeżne zatapiały w Bałtyku wycofywaną ze służby broń chemiczną.