Na hotel z robakami słuchacze skarżą się po raz pierwszy - twierdzi Arkadiusz Lesiak, przedstawiciel szkoły językowej EF. Firma rocznie wysyła na kursy tysiąc słuchaczy. W tym roku otrzymała jedenaście skarg – sześć dotyczyło zakwaterowania, zwłaszcza u rodzin goszczących. Reszta to kłopoty z samym kursem językowym.
Przy okazji chciałem przeprosić naszego klienta. W tej chwili dokładnie to analizujemy. Prawdopodobnie jest to kwestia zaniedbań higienicznych na miejscu - mówi Lesiak. Jak się okazuje, to zagraniczne szkoły mają umowy z hotelami i akademikami, a EF tylko je reklamuje. W tym przypadku najwyraźniej zabrakło należytego nadzoru, dlatego szkoła zwróci pieniądze za niewykorzystany kurs. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Pawła Świądra: