Jak poinformował dyrektor spółdzielni mleczarskiej Helmut Doliwa, szkło i metal trafiły do maksymalnie 15 kubków. Teraz trzeba jednak zutylizować całą partię ponad pięciu tysięcy kartoników mleka. Powołany w Czarnkowie sztab kryzysowy powiadomił dyrektorów szkół o zagrożeniu. Niebezpieczne mleko zdążyli prawdopodobnie wypić tylko uczniowie z Kalisza Pomorskiego.
Wszystkiemu winna rozbita lampa, której odłamki wpadły do mleka, i pracownik mleczarni, który nie zareagował na wypadek. Po pracy po prostu wymienił lampę na nową. Doliwa postanowił nie zwalniać mężczyzny mimo karygodnego zaniedbania. Nie podjąłem w afekcie decyzji: "Dyscyplinarnie zwalniam". Zrobiłbym to natychmiast, ale mam w pamięci: szóstka małych dzieci - wyjaśnia reporterowi RMF FM, Piotrowi Świątkowskiemu:
Skruszony pracownik przyznał się do winy. Bardzo chciałbym poszkodowanych rodziców i dzieci przeprosić - mówił w rozmowie z reporterem RMF FM, Piotrem Świątkowskim. Posłuchaj: