To zaskakujące oświadczenie, bo zaledwie kilka dni temu świadkowie twierdzili, że przy odkrytych szczątkach 21 osób znaleziono np. paczkę przedwojennych polskich papierosów wytwórni „Progress”.
Co ciekawe, nie ani słowa o badaniu szczątków i na pewno nie badali ich specjaliści, a mimo to prokurator z całkowitą pewnością twierdzi, że to szczątki mnichów najprawdopodobniej z XIX wieku. Dodaje, że żadnych kul, ani łusek nie znaleziono. Jednak wcześniej historycy, jak Igor Kuzniecow, czy dziennikarz Władimir Skrabatun twierdzili, że mamy do czynienia z Polakami, których w tej okolicy NKWD masowo mordowało.