Świąteczny weekend dla części Amerykanów nie będzie szczególnie sympatyczny. Środkowy zachód jest pod wodą, okolice Chicago są za to przykryte śniegiem. Na północy wieją silne wiatry i szaleją burze, a na południu ogłaszane są co chwilę stany alarmowe z powodu rosnącej temperatury i zagrożenia pożarowego. A na tym nie koniec. W kilku stanach mgły powodują utrudnienia w ruchu lotniczym.
Szalona pogoda w Stanach Zjednoczonych
Nie tylko Polacy narzekają na mało wiosenny początek wiosny. Pogoda daje się we znaki także Amerykanom. Powodzie w środkowozachodnich stanach zabiły już szesnaście osób, podtopione są setki budynków i domów, a poziom wody w kolejnych rzekach podnosi się. Z kolei okolice Chicago zaatakowała dzisiaj ponownie zima.