4.45 to zbyt wczesna pora dla starszych i często schorowanych ludzi. Wygląda więc na to, że urzędnicy organizują uroczystości sami dla siebie.
Do kogokolwiek się zwróciłem, żeby poszedł jednak na tą uroczystość, wszyscy mi jak jeden mąż odmówili. Godzina 4:45. Kombatanci są za biedni, żeby zamawiać taksówki i jeździć taksówką na taką uroczystość - podkreśla Stefan Makne, szef wojewódzkiej rady kombatantów.
W latach, gdy uroczystości rocznicowe organizowano w południe, uczestniczyło w nich wiele osób. Tym razem może się okazać, że zabraknie tych najważniejszych gości – kombatantów, bo komuś zależało na symbolice.