Nie możemy się dowiedzieć np. tego, jak zareagują służby w razie wprowadzenia szóstego stopnia zagrożenia; tego, ile jest konkretnie leków i szczepionek, ile masek antywirusowych i gdzie je kupić. Ściśle tajna informacja dotyczy także zasobów środków odkażających i kombinezonów biologicznych.
To są sprawy, których nie możemy poruszać przed kamerami. Wszystko jest tajne, jeśli chodzi o rezerwy. Te liczby są tajne. Podkreślam jeszcze raz nie są to informacje do publicznej wiadomości - tłumaczy wiceminister zdrowia Adam Frączak.
Widać wiceminister Frączak chciał się poczuć jak Bond i do swojej pracy wpuścić odrobinę tajemnicy, niepewność i napięcia. Problem w tym, że groźba pandemii świńskiej grypy nie jest chyba ku temu najlepsza okazją. Kilkadziesiąt lat temu dostaliśmy już lepsze informacje kryzysowe: