Może czasami lepiej kupić mniej wędliny, ale tej najlepszej jakości. Nie chodzi o to, żeby był to zapas potraw wigilijnych na najbliższe trzy miesiące, ale żeby to była tradycyjna, wysokiej jakości, polska Wigilia, a ona niestety trochę kosztuje - dodaje.
Zarówno ekonomiści, jak i producenci żywności przewidują, że 2019 rok może przynieść kolejne podwyżki cen. Powód to zarówno prognozowane, lecz wciąż niepewne, podwyżki cen prądu, jak i zmiany w podatku VAT. Najwyższa stawka ma dotyczyć napojów, które zawierają więcej niż 20 procent soku. W tym przypadku stawka ma wzrosnąć z 8 do 23 procent. Jeżeli to skumuluje się z podwyżkami związanymi z cenami energii, możemy mieć do czynienia z nawet 30-procentową podwyżką cen - przewiduje Andrzej Gantner.
W ostatnich tygodniach zaczęliśmy zauważać rosnące ceny cukru, choć wciąż są stabilne. Także mąka jest relatywnie tania. Stabilne są ceny oleju rzepakowego. Musimy jednak podkreślić, że przez prawie trzy lata mieliśmy w Polsce tak zwaną deflację, czyli ceny żywności spadały. W ubiegłym roku pojawiła się inflacja i rosnące ceny. Główne powody to rosnące ceny produkcji w przetwórstwie żywności oraz klęski takie jak susza - tłumaczy Andrzej Gantner w rozmowie z reporterem RMF FM.
Ekonomiści podkreślają, że wpływ na podwyżki cen mają rosnące koszty pracy w Polsce. To przekłada się na to, że zarówno w przemyśle, jak i rolnictwie brakuje pracowników.
(ug)