Arek zniknął w trakcie imprezy z okazji pożegnania roku szkolnego. Młodzi ludzie spotkali się na polanie niedaleko jeziora. Tam wspólnie grilowali. Jak mówią świadkowie, Arek nagle wstał i powiedział, że jedzie do domu.
Przez kilka dni chłopaka szukali policjanci i szczecińscy studenci. Rozwiesili kilkaset plakatów ze zdjęciem Arka.
Nad brzegiem jeziora w tej chwili pracują policjanci i prokuratorzy. Zarządzono już sekcję zwłok.