Do zdarzenia doszło tydzień temu na brytyjskim uniwersytecie w Cambridge. Gdy premier Chin Wen Jiabao wygłaszał przemówienie, Niemiec rzucił w niego butem. Nie trafił. But wylądował na scenie, metr od polityka. Jak uniwersytet może tak się prostytuować przyjmując dyktatora? Jak można słuchać jego kłamstw? Powstańmy i zaprotestujmy!- krzyczał student.
Chiny początkowo potępiły incydent. Jednak kilka dni później, rzecznik chińskiego MSZ zaapelował o łagodne potraktowanie winnego.