Źródła policyjne również twierdzą, że starcia uliczne, w których wzięło udział kilkuset imigrantów, wybuchły w czasie rozdawania darmowych posiłków koło szpitala w Calais. Według wstępnych informacji kilkuset imigrantów z Erytrei - uzbrojonych w metalowe pręty, kamienie i noże - zaatakowało tam Afgańczyków. Starcia pomiędzy grupami imigrantów z tych krajów wybuchły również na przedmieściach tego miasta. Słychać było strzały.
Interweniowały wtedy szturmowe oddziały policji. Szef francuskiego MSW Gerard Collomb ma się jak najszybciej udać do Calais.
Obserwatorzy alarmują, że nie pierwszy raz padają w tym mieście strzały w czasie starć pomiędzy grupami afrykańskich i bliskowschodnich imigrantów.
(mn)