Minister Kopacz zamierza przekonać do swoich racji NFZ tak, jak to zwykle robi, tuszując wpadki swojego resortu, czyli pisząc specjalne rozporządzenie: Rozporządzenie, które dzisiaj już jest po kierownictwie, które pozwoli – mimo, że nie mają tych aparatów rentgenowskich – zakontraktować te świadczenia na rok 2010.
W przyszłym roku będą więc obowiązywać stare zasady. W kolejnych latach czekają nas zmiany. Tu warto się zastanowić w przyszłości, jakie powinniśmy postawić sobie wymogi. Czy idziemy w dół i obniżamy jakość, czy podnosimy jakość. Wszystko to musi być nie w oderwaniu od rzeczywistości - dodaje minister Kopacz. W takim oderwaniu funkcjonuje niestety resort zdrowia.
Sprawa stomatologów jest już kolejną – po płaceniu za leczenie oparzeń – kwestią, którą ministerstwo musi naprawiać rozporządzeniem. Z takim bałaganem legislacyjnym nie mieliśmy do czynienia od dawna.