Według szefa związku „Stoczniowiec” Leszka Świętczaka pracownicy zakładu chcą otrzymać od premiera informacje na temat przyszłości przedsiębiorstwa, a także wyjaśnienia nieprawidłowości przy próbie jego sprzedaży. Proszą również o przedłużenie programu zwolnień monitorowanych. Dzięki niemu stoczniowcy przez pół roku po zwolnieniu otrzymują zasiłki w wysokości 1800 zł miesięcznie.
W poniedziałek warszawska prokuratura podała, że wszczęte zostało śledztwo z doniesienia szefa Kancelarii Premiera w sprawie domniemanego przekroczenia uprawnień urzędników Agencji Rozwoju Przemysłu i Ministerstwa Skarbu Państwa przez utrudnianie przetargu na sprzedaż stoczni w Gdyni i Szczecinie.