Stirlitza nie tylko pokolorwano, ale mozolnie – klatka po klatce – poprawiano jakość starej taśmy. Użyto najnowszych komputerowych technologii. Prace prowadzono m.in. w Stanach Zjednoczonych, Indiach i Korei Południowej.
Rezultat – jak twierdzi aktorka Eleonora Szaszkowa – przerósł wszelkie oczekiwania. Już po pierwszych kadrach było jasne, że to nie tak jaskrawy kolor, jakiego się obawialiśmy. Kolor jest delikatny, prawie niezauważalny i trochę dodaje wesołości filmowi - stwierdziła.
Nowego i odnowionego Stirlitza Rosjanie zobaczą już 9 maja, w Dzień Zwycięstwa. Posłuchaj relacji moskiewskiego korespondenta RMF FM Przemysława Marca: