Opozycja - przede wszystkim zwolennicy obalonego w 2006 roku byłego premiera Thaksina Shinawatry - od 26 marca występowała przeciwko obecnemu rządowi, twierdząc iż pełni on władzę nielegalnie. W czasie ulicznych wystąpień zabite zostały dwie osoby, a ponad 120 zostało poważnie rannych. Demonstranci doprowadzili też do anulowania mającego odbyć się w Pattai szczytu dziesięciu państw regionu i ich "partnerów dialogu" - sześciu innych krajów.
Władze Tajlandii zapowiedziały, iż wystąpią o deportację przebywającego poza granicami kraju Thaksina Shinawatry. Problem polega jednak na tym, iż nie wiadomo, gdzie aktualnie znajduje się były premier. Kilka tygodni temu miał być w Chinach, a ostatnio w Dubaju. Obecnie ma ukrywać się w Afryce, prawdopodobnie w Liberii. Władze tego kraju potwierdziły, iż był tam kilka dni wcześniej i zapowiedział zainwestowanie poważnych sum, głównie w kopalnie złota i diamentów. Miał jednak wyjechać stamtąd w środę, prawdopodobnie do Ghany.