Ci, którzy chcą pojeździć czysto rekreacyjnie i mają dużo cierpliwości, mogą wybrać trasę w Trójmieście. Przejechać można na przykład od molo w Sopocie do Nowego Portu w Gdańsku, po drodze mijając molo w Gdańsku-Brzeźnie. Trasa ta nadaje się najbardziej na rodzinną wyprawę w czysto spacerowym tempie.
W Sopocie są odcinki, gdzie prędkość jest ograniczona do 10 km/h. Na tak zwanych alejkach, zwłaszcza w wakacje, panuje spory ruch. Trzeba też uważać na spacerowiczów, miłośników nordic walkingu, biegaczy czy rolkarzy. Nie każdy wie, gdzie jest granica między ścieżką rowerową a spacerową.
Od molo w Sopocie można też odbić w stronę Gdyni. W Parku Północnym znajdziemy oddzielne trasy dla rolkarzy i rowerzystów.
Na ciekawszą i dużo spokojniejszą wyprawę można wybrać się na Mierzei Helskiej. Zacząć można w Pucku lub Władysławowie. Ścieżka w większości wyłożona jest kostką. Tylko w jedną stronę można przejechać kilkadziesiąt kilometrów. Trasa jest płaska, łatwa i malownicza. Ruch tam jest bez porównania mniejszy niż na ścieżce w Sopocie czy Gdańsku. Niemal całą drogę można podziwiać wody Zatoki Gdańskiej. Od wysokości Juraty jednak zmienia się nawierzchnia. Z betonowej trasy wjeżdżamy na utwardzoną, leśną ścieżką. Kurz jednak to jedyny mankament.
Najbardziej godna polecenia jest chyba jednak ścieżka ze Swarzewa - to miejscowość między Puckiem a Władysławowem - do Krokowej. To 17-kilometrowa, asfaltowa droga rowerowa przebiegająca nasypem dawnej linii kolejowej. W miejscu peronów wybudowano przystanki dla rowerzystów z tablicami informacyjnymi. Wskażą kierunek do innych lokalnych atrakcji. Po drodze morza raczej nie zobaczymy, ale i tak podziwiać można malownicze krajobrazy. Cała trasa jest bardzo dobrze oznakowana.
Również nad morzem - choć nieco dalej od brzegu znaleźć można dziesiątki kilometrów przeróżnych tras wytyczonych w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Choć nie wszystkie mają oficjalnie status szlaków rowerowych, to i tak są godne polecenia. To jednak trasy wymagające od rowerzystów wysiłku, mające nawet charakter tras górskich. Często z dużymi przewyższeniami, stromymi zjazdami i górkami, pod które większość osób rower może jedynie wprowadzić. Widoki rozciągające się ze wzgórz morenowych okalających Gdańsk, Sopot i Gdynię są jednak niesamowite. Szczególnie polecamy ten, który można podziwiać z Zajęczego Wzgórza w Sopocie.