Prokuratura tylko 3,5 proc. skarg na bicie przez policjantów kieruje do sądu. Pozostałe umarza lub odmawia wszczęcia postępowania. Bezkarność sprzyja brutalności policji - donosi "Gazeta Wyborcza".
Dziennik dodaje, że dane dotyczą przestępstw wymuszania zeznań i znęcania się nad pozbawionym wolności (najczęściej chodzi o zatrzymanych przez policję). W przypadku samego wymuszania zeznań statystyka jest gorsza: tylko 1,3 proc. spraw kończy się aktem oskarżenia.
Dane policji - na potrzeby raportu dla Komitetu przeciwko Torturom (CPT), organizacji, która stoi na straży przestrzegania konwencji przeciw torturom Rady Europy - zebrała Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Internet w Chinach został poddany jeszcze większej cenzurze! - pisze "Wyborcza". Dziennik donosi, że w Państwie Środka można teraz iść do więzienia za "szerzenie plotek w internecie". Grożą
za to nawet trzy lata pozbawienia wolności. Szczegóły w najnowszym wydaniu gazety.
Mrożącą krew w żyłach historię pani Janiny publikuje "Fakt". Jej tragedia zdarzyła się niespodziewanie - stała na chodniku, gdy wjechał w nią pijany policjant z komendy miejskiej w Białymstoku. Dziecku, z którym była, nic się nie stało. Sama jednak przeżyła gehennę w szpitalu i - jak zaznacza dziennik - do dziś musi walczyć o zdrowie.
Funkcjonariusza, który spowodował wypadek udało się zatrzymać. Nie chciał jednak dmuchnąć w alkomat. "Następnie oskarżył funkcjonariuszy, że żądali od niego łapówki, choć to on próbował się wykupić. Za 3 tys. zł patrol miał "zapomnieć o sprawie" - relacjonuje gazeta.