Słowenia chce zaoszczędzić w ten sposób dwa miliony euro rocznie. Minister spraw zagranicznych Karl Erjavec twierdzi jednak, że zmiany nie są podyktowane jedynie chęcią zaciskania pasa. Chodzi również o reorganizację sieci placówek zagranicznych. Część zaoszczędzonych pieniędzy pójdzie na otwarcie nowych ambasad w regionach takich jak Afryka centralna i Bliski Wschód.
Słowenia w tym roku musi zredukować deficyt publiczny do 3,5 proc. PKB. W ubiegłym roku był on równy 6,4 proc. PKB.