Sprawdzają przede wszystkim hipermarkety, hale widowiskowe i sportowe, krótko mówiąc wszystkie obiekty wielkopowierzchniowe. Po ubiegłorocznej tragedii inspektorzy doliczyli się ich 1400, więc mają co robić i zapowiadają, że nie będzie taryfy ulgowej.
Taryfy ulgowej na pewno nie mogą się także spodziewać place budowy. Przed zawalaniem się hali Międzynarodowych Targów Katowickich kontrolując budowy inspektorzy opierali się przede wszystkim na tym, co mówili im kierownicy tych budów. Jak mówili reporterce RMF, nie mieli podstaw by im nie wierzyć:
Dlatego teraz w razie jakichkolwiek wątpliwości inspektorzy nadzoru budowlanego żądają opinii technicznych i ekspertyz.