Niech 10-latki mają prawo pić alkohol.
Niech 11-latki, oprócz papierosów, mają też prawo prowadzić samochody.
Niech 12-latki (w końcu to już prawie gimnazjum) zakładają rodziny.
Niech 13-latki zarabiają na rodziny, skoro już je założyły.
Spójrzcie, jakie to postępowe i ekonomiczne zarazem! I budżet państwa na tym zarobi, i mało kto do emerytury dożyje, i przyrost naturalny wzrośnie, i nie będzie problemu pedofilii, sex będzie można uprawiać już bez ograniczeń... Tyle problemów się rozwiąże.
A tak zupełnie na poważnie...
Gdzie jest teraz granica między dzieciństwem a dorosłością?
Na co pozwalasz swojemu dziecku??? Na więcej, niż Tobie pozwalali rodzice???