Marek Sawicki w rozmowie z PAP podkreślił, że nie widzi w programie wyborczym Koalicji Obywatelskiej "szczególnych nowości". Jego zdaniem jest on "powtórką skrętu w lewo Platformy Obywatelskiej" i rozwiązania problemów związków partnerskich.
Sawicki uznał wystąpienie kandydatki KO na premiera Małgorzaty Kidawy-Błońskiej podczas konwencji wyborczej jako "nieporywające". Jak zaznaczył, więcej spodziewał się po kandydatce na premiera. Nadal liderem opozycji jest prezes PSL Władysław Kosiniak Kamysz - ocenił Sawicki. Jego zdaniem program KO jest mało konkurencyjny w porównaniu do rozwiązań programowych zapowiadanych przez PiS.
Ciągle, zarówno PiS, jak i PO uważają, że najpierw trzeba ludziom pieniądze zabrać, a później rozdawać. A filozofia powinna być odwrotna. Trzeba zostawić jak najwięcej pieniędzy ludziom. To powinno dotyczyć także wspólnego rozliczenia podatku w rodzinie i wyższych kwot wolnych od podatku rozliczanych na dzieci - tłumaczył Sawicki. Dodał, że Polacy powinni zauważyć, że "praca i zatrudnienie są doceniane oraz, że państwo promuje pracujących". Polityk PSL ocenił, że system dawania 600 zł najmniej zarabiającym spowoduje, że "przedsiębiorcy poza poziom tej płacy nie będą wychodzić".