Tym bardziej, że Sarkozy-senior jest artystą malarzem, którego pasją jest... kobiece ciało i który sugeruje, że chciałby, by Carla Bruni pozowała mu nago. W wywiadzie dla francuskiego tygodnika "VSD" skarży się, że na razie zapraszany jest przez Nicolasa i Carlę tylko od czasu do czasu na obiady i nie zna jeszcze Pierwszej Damy Francji na tyle dobrze, by poprosić ją o pozowanie.
Komentatorzy sugerują, że w tej sytuacji prezydent chyba dobrze zrobił, że nie zaprosił ojca-podrywacza na wspólne wakacje. Ironizują jednocześnie, że już wiadomo po kim szef państwa, który ożenił się już po raz trzeci, odziedziczył wielkie zainteresowanie pięknymi kobietami.