Film, na którym zarejestrowano zdarzenie, pojawił się w internecie 28 stycznia. Widać na nim, jak samochód z ogromną siłą uderza w tłum protestujących mieszkańców Kairu. Materiał wywołał spore zamieszanie z USA. Widzieliśmy reakcję osób, które obejrzały film. Staramy się wyjaśnić całą sytuację - powiedział rzecznik Departamentu Stanu Mark Toner.
Samochody należące do naszej ambasady zostały skradzione 28 stycznia, kiedy egipscy policjanci opuścili swoje stanowiska pracy. Słyszeliśmy, że auta zostały wykorzystane w niewłaściwy sposób - napisali Amerykanie w oficjalnym oświadczeniu. Jednocześnie wykluczyli, że w kradzież mogli być zamieszani pracownicy ambasady.