Włamań dokonywali w kilku województwach centralnej i południowej Polski. Okradali hurtownie, zakłady jubilerskie, sklepy, a także bankomaty. To, co zrabowali przez 10 lat warte jest prawie 2 miliony złotych. Mieli m.in. specjalną kamerę służącą do obserwacji terenu, a także urządzenia do skanowania systemów alarmowych. Posługiwali się też radiotelefonami. Ale jak było trzeba, korzystali również z łomów, palników czy nożyc do metalu.
Zatrzymanie kilkunastu członków gangu zajęło policji kilka miesięcy. Pierwszych złodziei złapano w czasie włamania do bankomatu w Sosnowcu. Jako ostatnich zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy planowali włamanie do banku w Czeladzi.