Do tragedii doszło na początku weekendu. Jak ustaliła policja, 32-latek, jadąc po polnej drodze, nieoświetlonym rowerem, uderzył w idącego nią mężczyznę. Ten stracił przytomność.
32-latek, zamiast zainteresować się losem pieszego, odjechał. Ustalono, że mężczyzna przeżyłby, gdyby udzielono mu pomocy. Rowerzyście grozi do 8 lat więzienia.