Od różnych źródeł w Smoleńsku Przemysław Marzec usłyszał, że ograniczenia dotyczą choćby użycia nowoczesnego laserowego sprzętu.
Poza tym - jak przyznaje prokurator Tomasz Mackiewicz - polscy eksperci wykonują na miejscu polecenia rosyjskich prokuratorów: Nasi specjaliści wykonują prace na rzecz śledztwa rosyjskiego, które zleciło tą czynność na podstawie naszego wniosku o pomoc prawną z maja tego roku. Są więc de facto wynajętymi przez Rosjan ekspertami, a to wyklucza jakąkolwiek inicjatywę ze strony polskiej. Na wszystkie działania muszą zgodzić się rosyjscy prokuratorzy.
Sami archeolodzy przyznają anonimowo, że nie należy oczekiwać po ich pracach zbyt wiele.