Roman Abramowicz znajduje się na drugiej pozycji listy najbogatszych rosyjskich biznesmenów. Na Wyspach Brytyjskich zainwestował prawdziwą fortunę, kupił między innymi futbolowy klub Chelsea i ściągnął do niego plejadę gwiazd.
Według „Guardiana”, rosyjski fiskus wystawił sztandarowej firmie Abramowicza, koncernowi Sibnieft, rachunek na prawie 600 milionów dolarów za niezapłacone podatki z 2000 roku.
Może to być początek podobnej operacji, która zniszczyła Jukos kierowany przez Chodorkowskiego. Ale kłopoty chodzą parami. Na wieść o żądaniach urzędu podatkowego wobec Sibnieftu, kurs akcji koncernu spadł o 8 procent.