Świętowanie rozpoczęło się już wczoraj. Służba prasowa Kremla skrzętnie ukrywa jednak informacje, co robią obaj liderzy. Można się tylko domyślać, że na stół podano piwo i niemieckie kiełbaski. Putin, jako agent KGB, wiele lat spędził bowiem we Wschodnich Niemczech i polubił wtedy niemiecką kuchnię.
W momencie, gdy został prezydentem Rosji, zaczął ze wszystkich sił zacieśniać stosunki z Niemcami. Kilka lat temu wygłosił nawet po niemiecku przemówienie w Budestagu.
Gerhard Schröder bez wahania przyleciał więc do Petersburga, by objąć i złożyć życzenia Putinowi. Jest to już 37 spotkanie obu liderów w ciągu ostatnich 5 lat. Można się spodziewać, że nowy kanclerz Niemiec - bez względu na to, kto nim zostanie – będzie równie chętnie spotykał się z rosyjskim prezydentem.