Z powodu sprzeciwu Polski podczas wczorajszego spotkania w Brukseli unijni ministrowie spraw zagranicznych nie przyjęli mandatu na negocjacje nowego globalnego porozumienia, które miałyby się rozpocząć na szczycie UE-Rosja 24 listopada w Helsinkach.
Przyjęcie tego mandatu musi nastąpić jednomyślnie. Jastrzembski odpowiada, że Moskwa ma nadzieję, że Brukseli uda się rozwiązać problem przed przyszłotygodniowym spotkaniem w Helsinkach.
Jeśli nie, to nie będziemy się tym jakoś specjalnie martwić. Muszę jednak podkreślić, że rozszerzenie współpracy jest możliwe tylko, jeśli szanujemy wzajemne interesy i uznajemy, że język szantażu i ultimatów jest niedopuszczalny - powiedział Jastrzembski.