Sprawa jest jak najbardziej polityczna, bo producenci – dobrowolnie – zamrozili ceny w okresie wyborczym, by nie niepokoić Rosjan. Teraz inflacja zbiera swoje żniwo, i nawet w bogatej Moskwie wzrastające w błyskawicznym tempie ceny są problemem. Ceny podnieśli ostatnio o 100 a nawet 200 procent. Dla emerytów to bardzo bolesna sprawa - mówi korespondentowi RMF FM jeden z mieszkańców rosyjskiej stolicy.
Władze od miesięcy nie potrafią sobie poradzić z dwucyfrową inflacją. Jedynie od czasu do czasu, próbują ręcznie sterować cenami. Wszystko po to, by drożyzna nie burzyła oficjalnego obrazu wzrastającego dobrobytu Rosjan.