Urzędnicy chcą, by w programie dopłat było dostępnych więcej mieszkań. Resort infrastruktury chce więc podnieść maksymalnie dopuszczalny pułap cenowy. Kolejna zmiana to promowanie nowych mieszkań – minsiterstwo rozważa nawet dwuletni zakaz dofinansowania kredytów na używane lokale. Dla gospodarki oznacza to rozruszanie budownictwa i nowe miejsca pracy. Dla obywateli – tańsze mieszkania z drugiej ręki. Gdyby rzeczywiście do takich zmian doszło, to wtedy sprzedający na rynku wtórnym zostaną zmuszeni do obniżenia cen - mówi analityk Marcin Krasoń.
Najważniejsza zmiana to jednak włączenie do programu singli, bo w Polsce jest aż siedem milionów samotnie żyjących osób.