Dzień wcześniej sekretarz stanu USA Hillary Clinton ogłosiła natomiast, że Korea Północna powinna powrócić do rozmów na temat swego programu nuklearnego, i określiła jej poczynania jako prowokacyjne i wojownicze. Zapewniła też, że Stany Zjednoczone stoją u boku swych sojuszników - Japonii i Korei Południowej. Pragnę podkreślić, że Stany Zjednoczone zobowiązały się bronić Korei Południowej i Japonii i zamierzają zawsze dotrzymywać tego zobowiązania - dodała.
Stany Zjednoczone usunęły Koreę Północną z listy krajów wspierających terroryzm w październiku zeszłego roku w oczekiwaniu, że Phenian odpowie na ten gest zaaprobowaniem proponowanych na forum rokowań sześciostronnych w Pekinie mechanizmów weryfikacji swojego programu atomowego. Do tego jednak nie doszło i Korea Północna przystąpiła do ponownego uruchamiania instalacji atomowych w ośrodku w Jongbion.
Phenian ostatecznie wycofał się z pekińskich rozmów (prowadzonych przez oba państwa koreańskie, USA, Chiny, Rosję i Japonię) w kwietniu bieżącego roku, gdy KRLD została potępiona przez Radę Bezpieczeństwa ONZ za wystrzelenie 5 kwietnia rakiety.