O efektach kontroli na razie trudno mówić, bo - jak usłyszał nasz dziennikarz od prezesa ULC Grzegorza Kruszyńskiego - pracownicy urzędu zapoznają się z raportem, który ministerstwo przesłało im w poniedziałek. A dokument jest bardzo obszerny - zaznaczył.
Kruszyński nie wykluczył, że trzeba będzie podjąć jakieś działania naprawcze. Już teraz podczas egzaminów lotniczych ULC dmucha na zimne. Stosujemy podwójne kontrole - więcej osób się przygląda, więcej raportów, więcej być może niż potrzeba, ale póki nie ma dokładnej diagnozy, lepiej pacjenta trzymać pod szczególnym nadzorem - tłumaczy.
Ostatnio odbyła się dwutygodniowa sesja egzaminacyjna, zatrzymanych egzaminatorów zastąpiono innymi.